Przejdź do treści Przejdź do panelu bocznego Przejdź do stopki
Miejsce: Ameryka Środkowa  GwatemalaRok podróży: 2023

Po Tikál pojechaliśmy na południe, do niewielkiej miejscowości Lanquín, do której dotarliśmy wieczorem 22 grudnia 2023 roku. Sama w sobie nie ma wiele do zaoferowania, ale kilkanaście kilometrów dalej leży jedno z najbardziej znanych miejsc w Gwatemali – pomnik przyrody Semuc Champey: kaskada wapiennych basenów z turkusową wodą, pod którymi płynie rzeka Cahabón. Zwiedzaliśmy go 23 grudnia, tuż przed świętami.

Interaktywny Spis Treści

  1. Lanquín
  2. Na pace pickupa do Semuc Champey
  3. Punkt widokowy nad basenami
  4. Kąpiel w turkusowych basenach
  5. Informacje praktyczne

Lanquín

W Lanquín nie ma co zwiedzać – jest targ i kilka kościołów, a główną ulicą co chwilę przejeżdżają pickupy wożące ludzi do Semuc Champey i okolicznych wiosek. To dobra baza wypadowa do Semuc Champey.

Wróć do spisu treści


Na pace pickupa do Semuc Champey

Jak zwykle, choć nie zawsze, wybraliśmy się na własną rękę. Z miasteczka regularnie jeżdżą pickupy, które za 25 GTQ (ok. 12 zł) w jedną stronę zawiozą na miejsce. Droga jest ciekawa – nierówna i kręta, przez zieloną dolinę. W tamtą stronę mieliśmy miejsce w kabinie, a z powrotem jechaliśmy na stojąco na pace, trzymając się barierki i łapiąc równowagę na każdym zakręcie. Zmokliśmy, ale mogliśmy poczuć się jak miejscowi.

Wróć do spisu treści


Punkt widokowy nad basenami

Wejście do Semuc Champey kosztowało 50 GTQ (ok. 25 zł). Zaraz za kasą zaczyna się dżungla. Najpierw poszliśmy ścieżką na punkt widokowy (mirador), z którego pięknie widać turkusowe baseny w dolinie rzeki. Przy schodach na szlaku miejscowe kobiety sprzedają kokosy. Na samym punkcie widokowym grupy okazały się ważniejsze od indywidualnych turystów: ochroniarz praktycznie nas przeganiał, bo zaraz miała przyjść kolejna grupa – i tak grupa po grupie.

Wróć do spisu treści


Kąpiel w turkusowych basenach

Po zejściu z punktu widokowego można się wykąpać. Baseny są dość głębokie – można w nich pływać, a nawet do nich skakać. Woda jest trochę chłodna, ale zdecydowanie warto. Baseny leżą na różnej wysokości i przelewają się jeden w drugi, tworząc małe wodospady, a pod nimi płynie rzeka Cahabón.

Jest dość turystycznie – przychodzi sporo grup z przewodnikiem, więc najlepiej przyjść z samego rana, bo później trudno o zdjęcie bez tłumu. Pętla, którą przeszliśmy, miała ponad 3 kilometry. W okolicy są też jaskinie, ale je sobie odpuściliśmy.

Wróć do spisu treści


Informacje praktyczne

  • Pickup z Lanquín – 25 GTQ (ok. 12 zł) za osobę w jedną stronę (grudzień 2023); odjeżdżają regularnie z centrum miasteczka.
  • Bilet wstępu – 50 GTQ (ok. 25 zł).
  • Pora – najlepiej rano, zanim przyjadą zorganizowane wycieczki.
  • Dalej – w Wigilię pojechaliśmy do Antigua Guatemala, gdzie zostaliśmy ponad miesiąc na kursie hiszpańskiego; o tym, jak wyglądały tam święta, piszemy we wpisie Boże Narodzenie w Ameryce Łacińskiej.
Miniatura filmu: Semuc Champey – turkusowe baseny w dżungli i miasteczko Lanquin w Gwatemali4:59
Film: Semuc Champey – turkusowe baseny w dżungli i miasteczko Lanquin w Gwatemali

Wróć do spisu treści


Galeria zdjęć

Spodobał Ci się artykuł?

Zostań ze mną w podróży – obserwuj mnie tam, gdzie lubisz najbardziej.