
Walencja – trzecie co do wielkości miasto Hiszpanii – była dla nas pod koniec listopada 2022 roku bramą na Costa Blanca: tu wylądowaliśmy i stąd wracaliśmy do domu. Na porządne zwiedzanie nie starczyło czasu, ale krótki spacer w dniu przylotu i wieczór na starym mieście przed wylotem pozwoliły zobaczyć najważniejsze miejsca.
Interaktywny Spis Treści
Okolice dworca Estació del Nord
Do Walencji przylecieliśmy w środę, 23 listopada, razem z Patrycją i Kubą (to był nasz pierwszy wspólny wyjazd). Tego dnia zdążyliśmy tylko pochodzić po okolicy dworca kolejowego i coś zjeść, bo jeszcze tego samego dnia pojechaliśmy pociągiem do Alicante. Tuż obok modernistycznego dworca Estació del Nord stoi arena walk byków.

Po drodze rzucały się w oczy okazałe kamienice i drzewka pomarańczowe rosnące przy ulicach.

Stare miasto wieczorem
Do Walencji wróciliśmy w sobotę, 26 listopada, po drodze zwiedzając Guadalest, więc starówkę oglądaliśmy już po ciemku. Przypadkowo natknęliśmy się na paradę z orkiestrą i poprzebieranymi osobami. Spacer zaczęliśmy na placu ratuszowym z podświetlonym ratuszem i fontanną.


Sercem starego miasta jest katedra (La Seu) – w jednej z jej kaplic przechowywany jest kielich czczony jako Święty Graal. Tuż obok, na placu Plaça de la Mare de Déu, stoi fontanna Turia – zdjęcie na początku wpisu.

Warto zajrzeć też pod Mercado Central – ogromną modernistyczną halę targową – i pod Torres de Serranos, średniowieczną bramę miejską z dwiema masywnymi wieżami.


Najwęższy budynek w Hiszpanii
Ciekawostka na koniec: w Walencji stoi najwęższy budynek w Hiszpanii – La Finca más Estrecha ma zaledwie 107 cm szerokości. Z Walencji wróciliśmy samolotem do domu, a o reszcie wyjazdu – zamku w Alicante i górach Sierra del Cid – piszę we wpisach o Costa Blanca zimą i szlakach wokół Alicante.





