
Ok. 50 km od Tulum leżą ruiny Cobá – kolejnego starożytnego miasta Majów. Zanim powstało Chichén Itzá, to właśnie Cobá była największym miastem tej cywilizacji, a okres jej świetności przypadł na lata 600–900 n.e. Do dziś odkryto zaledwie kilkadziesiąt budynków z ponad tysiąca, które pochłonęła dżungla – i to ona sprawia, że zwiedza się tu zupełnie inaczej niż w Tulum. Były to prawdopodobnie ostatnie ruiny, które odwiedziliśmy w Meksyku. Zobacz też nasz film z Cobá:
4:33Interaktywny Spis Treści
- Od otwarcia – piramida Nohoch Mul tylko dla nas
- Boisko do gry w pelotę, stele i obserwatorium
- Pieszo, rowerem czy rowerową taksówką?
- Informacje praktyczne
Od otwarcia – piramida Nohoch Mul tylko dla nas
Przyjechaliśmy w sobotę, 2 grudnia 2023 roku, tuż przed otwarciem o 8:00 – żeby uniknąć największego upału i tłumów. Na początek narzuciliśmy szybkie tempo, żeby najważniejszą piramidę móc podziwiać w samotności. Udało się: pierwszego innego zwiedzającego spotkaliśmy dopiero po godzinie. Choć Cobá nie jest tak popularna jak Chichén Itzá czy Tulum, z godziny na godzinę turystów przybywało.
Główną atrakcją jest piramida Nohoch Mul – mierząca 42 m, najwyższa budowla w północnej części półwyspu Jukatan. Gdy byliśmy tu w grudniu 2023 roku, wchodzenie na nią było zabronione (od 2020 roku). Od 8 grudnia 2025 roku znów można – po nowych drewnianych schodach, zbudowanych nad oryginalnymi kamiennymi stopniami; naraz może na nich być tylko kilkanaście osób.

Po drodze mija się kolejne, mniejsze piramidy i budowle, które częściowo wciąż porasta las.
Boisko do gry w pelotę, stele i obserwatorium
Ciekawymi obiektami są też boisko do gry w pelotę – długi korytarz między pochyłymi kamiennymi ścianami, na których zawieszone są kamienne pierścienie – oraz obserwatorium astronomiczne. Dla mnie Cobá to czołówka najbardziej klimatycznych starożytnych ruin, jakie widziałem.

Przed wieloma budowlami stoją kamienne stele z płaskorzeźbami, chronione dziś przed deszczem daszkami z liści palmowych.
Pieszo, rowerem czy rowerową taksówką?
Teren jest całkiem spory, dlatego popularnym rozwiązaniem jest wypożyczenie roweru albo skorzystanie z „taksówki”, czyli riksz napędzanych rowerem. Przykładowo od wejścia do piramidy Nohoch Mul idzie się pieszo niecałe pół godziny, a do zespołu Grupo Macanxoc trzeba nadrobić kolejne 20 minut w jedną stronę.

Fajne jest to, że większość budowli stoi w bezpośrednim sąsiedztwie lasu, więc przez sporą część zwiedzania szliśmy w cieniu. Minusem były za to regularne ataki owadów – warto mieć ze sobą środek odstraszający.

Informacje praktyczne
- Dojazd: colectivo z Tulum – 100 MXN (ok. 23 zł) od osoby; to ok. 50 km.
- Bilet: 190 MXN (ok. 44 zł) – 100 MXN podatku i 90 MXN biletu wstępu.
- Kiedy: najlepiej na otwarcie o 8:00 – mniej turystów i niższa temperatura.
- Czas zwiedzania: 3–4 godziny; odległości są spore, więc warto rozważyć rower albo rowerową taksówkę.
- Ceny: stan na grudzień 2023 roku.
Z Tulum ruszyliśmy dalej na południe – do Mahahual i Bacalar, gdzie spędziliśmy ostatnie dni w Meksyku.





