Przejdź do treści Przejdź do panelu bocznego Przejdź do stopki
Miejsce: Ameryka Północna  MeksykRok podróży: 2023

Po jednym dniu w Méridzie pojechaliśmy nad Zatokę Meksykańską, do maleńkiej wioski San Crisanto na północy Jukatanu. Spędziliśmy tu kilka relaksujących dni (14–18 listopada 2023) na campingu Palula Beach – z namiotem rozbitym kilka kroków od wody, hamakami pod palmami i flamingami w pobliskim rezerwacie.

Miniatura filmu: Relaks nad Zatoką Meksykańską w San Crisanto + odwiedziny Telchac Puerto (Meksyk/Jukatan)7:02
Film: Relaks nad Zatoką Meksykańską w San Crisanto + odwiedziny Telchac Puerto (Meksyk/Jukatan)

Interaktywny Spis Treści

  1. Camping Palula Beach – namiot nad samą wodą
  2. San Crisanto i flamingi
  3. Węże, skorpiony i owady – jak się spało w namiocie?
  4. Telchac Puerto i dalsza droga
  5. Informacje praktyczne

Camping Palula Beach – namiot nad samą wodą

Okazało się, że połowa listopada to końcówka pory deszczowej i wciąż czas poza sezonem. Oprócz nas na campingu była tylko jedna para z dzieckiem, śpiąca w pokoju. My rozbiliśmy namiot, co kosztuje dwa razy mniej niż pokój – i był to pierwszy raz w tej podróży, kiedy go rozkładaliśmy – woziliśmy go od początku i, jak się później okazało, w Kostaryce nam go ukradziono. W zasadzie cała plaża była dla nas, łazienka i prysznice również. Na miejscu jest kuchnia, hamaki, zadaszone miejsca do siedzenia i bezpośrednie wejście do wody.

W dzień było około 26–27 stopni, w nocy niewiele mniej. Kilka razy padało – głównie wieczorami i rano – ale deszcz to tutaj intensywna, krótka ulewa: trwa 20 minut albo krócej, a zaraz potem wychodzi słońce. Wieczorami namiot stał pod zadaszeniem z liści palmowych.

Wróć do spisu treści


San Crisanto i flamingi

Sama miejscowość jest bardzo mała: jedna niewielka szkoła, parę sklepów, plac z kolorowym napisem i boisko piłkarskie, przez które można przejść, nawet nie orientując się, że to boisko. Mieszkańców jest tak niewielu, że wioska wygląda na wymarłą.

Zależało nam na tym, żeby zobaczyć flamingi. Żyją w rezerwacie przyrody, który zaczyna się niedaleko campingu. Idąc wzdłuż drogi, można znaleźć prześwity w zaroślach i – w zależności od tego, gdzie akurat stoją ptaki – zrobić im zdjęcie z bliska.

Poza tym czas płynął tu powoli – plaża, hamak i spacery nad spokojną laguną.

Wróć do spisu treści


Węże, skorpiony i owady – jak się spało w namiocie?

O to pytaliście nas w trakcie podróży. Gospodarz campingu powiedział nam, że węże zdarzają się tu rzadko – przez ostatnie kilka lat widział na terenie tylko pięć i każdego od razu usuwał ze względu na bezpieczeństwo gości. Wioska leży blisko dżungli, więc ich obecność nie dziwi, ale węże nie szukają kontaktu z człowiekiem. Skorpiony są ponoć spotykane częściej, ale mało groźne – my widzieliśmy tylko jednego, martwego.

Staraliśmy się mieć zawsze zamknięty namiot, a po zmroku chodzić z latarką. Buty zostawione na zewnątrz przed założeniem trzeba sprawdzić (u nas zawsze był w nich tylko piasek). Najbardziej dokuczliwe są owady: nawet ze sprayem odstraszającym nie sposób uniknąć pogryzień – oprócz komarów uprzykrzają życie także mrówki i muchy.

Wróć do spisu treści


Telchac Puerto i dalsza droga

Wyjazd z San Crisanto okazał się wyzwaniem. Rozkład jazdy w internecie nie działał poprawnie, na infolinii nikt nie odbierał, a informacje od mieszkańców okazały się nietrafione. Ostatecznie wzięliśmy tuk-tuka do sąsiedniego Telchac Puerto (100 MXN za dwie osoby) – jest tam normalny dworzec autobusowy z rozkładem i dużo więcej połączeń. Stamtąd pojechaliśmy autobusem do Méridy (65 MXN), a dalej autobusem ADO do Valladolid, skąd zwiedzaliśmy cenoty i Chichén Itzá.

Wróć do spisu treści


Informacje praktyczne

  • Dojazd – autobusem z Méridy, ok. 19 zł od osoby, 2–3 godziny jazdy.
  • Camping Palula Beach – 35 zł od osoby za dobę z własnym namiotem (listopad 2023). Trzeba mieć swój sprzęt; pokoje na miejscu są mniej więcej dwa razy droższe. Camping szczerze polecamy.
  • Kiedy – w połowie listopada kończy się pora deszczowa: ulewy są krótkie, a turystów prawie nie ma.
  • Powrót – najlepiej przez Telchac Puerto (tuk-tuk 100 MXN za dwie osoby), skąd autobusy jeżdżą według rozkładu.

Wróć do spisu treści


Spodobał Ci się artykuł?

Zostań ze mną w podróży – obserwuj mnie tam, gdzie lubisz najbardziej.