Przejdź do treści Przejdź do panelu bocznego Przejdź do stopki
Miejsce: Europa  PolskaRok podróży: 2025

25 października 2025 roku wziąłem udział w Rajdzie Autostopowym do Świętej Lipki, który zorganizował AKT Olsztyn (Akademicki Klub Turystyczny). Zasada była prosta: wyruszyć rano z Olsztyna i autostopem zaliczyć jak najwięcej z sześciu punktów na Warmii i Mazurach, a o 17:00 stanąć na mecie przed bazyliką w Świętej Lipce. Po drodze zobaczyliśmy Mrągowo ze Źródełkiem Miłości, schrony przeciwodłamkowe i zamek krzyżacki w Kętrzynie oraz Reszel z zamkiem biskupów warmińskich. Ostatecznie zaliczyliśmy 5 z 6 punktów.

Był to mój czwarty rajd autostopowy, ale pierwszy, w którym jechałem w trójkę. W 2018 roku startowałem w zawodach tego samego klubu – I Kortowskim Rajdzie Autostopowym, dwudniowej pętli z Olsztyna przez Elbląg, Malbork, Bydgoszcz i Toruń.

Interaktywny Spis Treści

  1. Start w Olsztynie i zasady rajdu
  2. Mrągowo i Źródełko Miłości
  3. Kętrzyn – schrony OPL i zamek krzyżacki
  4. Reszel – zamek biskupów warmińskich i rynek
  5. Święta Lipka – meta przy bazylice
  6. Marsz do domku i wieczór przy grillu
  7. Informacje praktyczne

Start w Olsztynie i zasady rajdu

Spotkaliśmy się o 7:00 rano przed siedzibą AKT Olsztyn. Na kartce z mapką rajdu było sześć punktów: Źródełko Miłości w Mrągowie, zespół schronów przeciwodłamkowych OPL i zamek krzyżacki w Kętrzynie, zamek w Bezławkach, zamek w Reszlu i – jako meta – bazylika w Świętej Lipce. Trasę między nimi każda drużyna wybierała sama. Chodziło o to, żeby zaliczyć jak najwięcej punktów i zdążyć na metę na 17:00.

Mieliśmy wyruszyć w trzech parach, ale jedna osoba nie wstała na czas. Po bezskutecznym czekaniu na spóźnionego uczestnika ruszyliśmy po 7:30 w nietypowym składzie: para – Mikołaj (organizator rajdu) i Iga – oraz trójka zamiast dwóch par, czyli Łukasz, Piotrek i ja.

Przez nieszczęśliwy układ autobusów na ulicę Towarową dotarliśmy dopiero przed 9:00. Tam kilka razy zmienialiśmy miejsce, przesuwając się coraz bliżej wylotówki na Mrągowo. Łapanie stopa w trójkę – i to samych facetów – nie było łatwe. Po półtorej godziny zatrzymał się kierowca, który mógł zabrać tylko jedną osobę, więc do Mrągowa pojechałem pierwszy. Chłopaki szybko złapali stopa do Biskupca, a stamtąd dalej do Mrągowa.

Wróć do spisu treści


Mrągowo i Źródełko Miłości

Zanim dojechali Łukasz i Piotrek, przeszedłem się brzegiem jeziora Czos, nad którym leży Mrągowo. Jesienne drzewa na wzgórzach i kamienice nad wodą wyglądały tego dnia naprawdę ładnie. Kilka lat wcześniej, w 2019 roku, niedaleko stąd – w Sorkwitach – zaczynaliśmy spływ kajakowy szlakiem Krutyni.

Nad jeziorem stoi amfiteatr z charakterystycznym zadaszeniem – to tu odbywa się Piknik Country, festiwal, z którego Mrągowo słynie.

Pierwszym punktem rajdu było Źródełko Miłości – źródło nad brzegiem jeziora Czos, na ścieżce edukacyjno-widokowej Nadleśnictwa Mrągowo. Prowadzi do niego leśna ścieżka, w październiku całkiem zasypana liśćmi. Woda wypływa spod omszałego głazu.

Na tablicy przy źródełku można przeczytać średniowieczną legendę. W czasach krzyżackich jeden z mieszkańców Sensburga (tak dawniej nazywało się Mrągowo) zapłacił poborcy podatków złotym dukatem. Całe miasto zastanawiało się, skąd biedak ma taką monetę – w końcu przyznał, że znalazł ją nad jeziorem Czos, w miejscu zwanym Świerkowym Wąwozem. Mieszkańcy ruszyli z łopatami i przekopali całe wzgórze, ale niczego nie znaleźli. Został tylko jeden starzec, który na koniec wbił łopatę u podnóża, nad samym brzegiem – i wytrysnęła woda. Następnego dnia cierpiący na reumatyzm starzec obudził się zdrowy i czuł się jak młodzieniec. Od tej pory mieszkańcy chodzili do Źródełka Miłości pić wodę dla zdrowia i lepszego samopoczucia.

Tu dołączyli do mnie Łukasz i Piotrek – i pierwszy punkt mieliśmy zaliczony.

Wróć do spisu treści


Kętrzyn – schrony OPL i zamek krzyżacki

Z Mrągowa ruszyliśmy do Kętrzyna, gdzie czekały na nas od razu dwa punkty rajdu.

Pierwszym był zespół schronów przeciwodłamkowych OPL z 1942 roku – niskie, betonowe schrony porośnięte mchem, schowane wśród jesiennych drzew.

W międzyczasie zjedliśmy kebaba – i miałem małą przygodę z zamkiem w toalecie, który nie chciał się otworzyć. Na szczęście udało się wyjść bez wyważania drzwi.

Drugim punktem był zamek krzyżacki – ceglana warownia z bramą i dziedzińcem otoczonym zamkowymi skrzydłami.

Tuż obok zamku stoi gotycka bazylika św. Jerzego. Zajrzeliśmy na chwilę do środka, gdzie uwagę zwracają kolorowe witraże.

Potem stanęliśmy przed wyborem: jechać do Bezławek, żeby zobaczyć tamtejszy zamek krzyżacki, czy od razu do Reszla, na zamek biskupi. To dwa różne kierunki. Bezławki uznaliśmy za bardziej ryzykowne czasowo – i jak się później okazało, słusznie.

Na wylotówkę przeszliśmy krótkim spacerem przez Kętrzyn, m.in. obok siedziby spółdzielni, która produkuje słynny Majonez Kętrzyński.

Wróć do spisu treści


Reszel – zamek biskupów warmińskich i rynek

Z Kętrzyna do Reszla stopa złapaliśmy szybko.

Przy zamku biskupów warmińskich spotkaliśmy Mikołaja i Igę. Ceglane mury i baszty w popołudniowym słońcu wyglądały świetnie.

Potem przeszliśmy się po rynku i okolicznych uliczkach: bruk, niskie kamienice, gotycki kościół św. Apostołów Piotra i Pawła i ratusz z wieżyczką zegarową. Nic dziwnego, że Reszel uchodzi za perełkę Warmii i Mazur.

W Reszlu zrobiliśmy jeszcze zakupy na wieczór i ruszyliśmy na ostatni odcinek – do Świętej Lipki.

Wróć do spisu treści


Święta Lipka – meta przy bazylice

Na mecie powitała nas słynna Bazylika Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny w Świętej Lipce – barokowy kościół z dwiema wieżami, za ozdobną bramą i murem z figurami świętych. Pamiątkowe zdjęcie z kartonowymi tabliczkami zrobiliśmy przed bramą sanktuarium.

Trafiliśmy akurat na mszę, więc zwiedzanie było ograniczone, ale za to… mamy zdjęcie z proboszczem! Tak się złożyło, że tydzień później, na Wszystkich Świętych, znów byłem w Świętej Lipce i mogłem wtedy spokojnie zajrzeć do środka. Wnętrze jest bogato zdobione: malowidła na sklepieniu, złocone ołtarze i ogromne barokowe organy.

Wróć do spisu treści


Marsz do domku i wieczór przy grillu

Na Bezławki nie było już czasu, więc został nam tylko 4-kilometrowy marsz do domku, w którym mieliśmy nocleg. Czekał tam na nas grill, flanki, karcianki i śpiewy, a w tle leciało „Policjanci i Policjantki”.

Następnego ranka nad jeziorem towarzyszył nam kot, który upodobał sobie zielony kajak.

Wróć do spisu treści


Informacje praktyczne

  • Termin – sobota 25 października 2025 roku: start o 7:00 spod siedziby AKT Olsztyn, meta o 17:00 przed bazyliką w Świętej Lipce, nocleg w domku ok. 4 km od mety. Rajd organizował Mikołaj z AKT Olsztyn.
  • Punkty rajdu – Źródełko Miłości (Mrągowo), zespół schronów przeciwodłamkowych OPL i zamek krzyżacki (Kętrzyn), zamek w Bezławkach, zamek biskupów warmińskich (Reszel) i bazylika w Świętej Lipce (meta). Zaliczyliśmy 5 z 6 – zabrakło tylko Bezławek.
  • Nasza trasa – Olsztyn → Mrągowo (chłopaki przez Biskupiec) → Kętrzyn → Reszel → Święta Lipka.
  • Autostop – najdłużej czekaliśmy na wyjeździe z Olsztyna, ok. półtorej godziny. W trójkę – i to samych facetów – łapie się stopa trudniej; pierwszy kierowca mógł zabrać tylko jedną osobę, więc na jakiś czas się rozdzieliliśmy. Przydają się tabliczki z kartonu z nazwami kolejnych miejscowości.
  • Pogoda – dopisała, choć cały tydzień wcześniej padało.
  • Więcej z Warmii i Mazur – rowerem do Piramidy w Rapie i spływ kajakowy Krutynią.

Wróć do spisu treści


Galeria zdjęć

Spodobał Ci się artykuł?

Zostań ze mną w podróży – obserwuj mnie tam, gdzie lubisz najbardziej.