Obejrzyj film, zostaw pod nim łapkę w górę i zasubskrybuj mój kanał :)!
Pod spodem znajdziesz opis naszej wyprawy na Preikestolen w 2017 roku
i mojego powrotu na „Ambonę” po ośmiu latach, w maju 2025 roku.
Interaktywny Spis Treści
Preikestolen we wrześniu 2017 roku
Preikestolen to klif o wysokości 604 metrów, o wymiarze 25 na 25 metrów. Jest to jedna z najbardziej znanych atrakcji Norwegii! Znajduje się on na 40 kilometrowym polodowcowym fjordzie – Lysefjorden.
Przebieg wycieczki:
Mapa trasy

Kliknij, aby otworzyć mapę w pełnej rozdzielczości w nowym oknie.
Z samego rana (około godziny 8:00) wyruszyliśmy ze Stavanger promem, w kierunku miejscowości Tau (14,5 km). Tam mieliśmy podstawionego busa, który zabrał nas 20 km na Pulpit Rock Parking, przy jeziorze Revsvatnet, gdzie zaczyna się właściwy szlak. Wyruszyliśmy stamtąd około godziny 10:00. Droga prowadząca na Preikestolen ma długość 3,8 km, a przewyższenie wynosi 350 metrów. Trasa nie jest zbyt wymagająca, ani zbyt długa, za to bardzo ładna. Jej przejście od parkingu aż do samego Preikestolen zajęło nam około 2,5 godziny. Po drodze minęliśmy wiele terenów zielonych, jezioro Tjødnane (właściwie trzy obok siebie). Zapraszam do obejrzenia montażu z tej wyprawy, który znajduje się powyżej! Gdy już trafiliśmy na miejsce, musieliśmy czekać w kolejce do zdjęcia, ale warto było. Najładniejszy kadr, bez innych ludzi w tle, ale za to trzeba było się szybko uwinąć.

Było jeszcze dosyć wcześnie, a szkoda było wracać, dlatego postanowiliśmy wejść jeszcze wyżej. Dzięki temu mieliśmy ładny widok na Preikestolen z góry. W drodze powrotnej trochę pokropiło, ale za to w nagrodę mieliśmy bardzo ładną tęczę.
Początkowy plan zakładał, aby po przetransportowaniu się promem, na miejsce dotrzeć nie busem, a autostopem. Niestety biorąc pod uwagę ograniczone godziny powrotnych promów, nie chcieliśmy ryzykować. Za prom i bus w dwie strony zapłaciliśmy po 320 koron norweskich (~ 140 zł), z czego większość opłaty poszła na busa.
Aktualizacja: od końca 2019 roku do Tau nie trzeba już płynąć promem – Stavanger łączy z drugim brzegiem fiordu podmorski tunel Ryfast (Ryfylketunnelen, ok. 14 km; przejazd autem jest płatny). Autem albo autobusem ze Stavanger na parking pod Preikestolen dojeżdża się teraz w niecałą godzinę, a powrót nie zależy od rozkładu promów. Jak dojechaliśmy w 2025 roku – autobusem do Jørpeland i dalej autostopem – piszę w sekcji poniżej.
Wycieczka była bardzo udana! Mieliśmy szczęście z pogodą – tyle słońca nie było żadnego innego dnia! Udało mi się nawet przezwyciężyć lęk wysokości, siadając na półce skalnej kilkukrotnie! Przed godziną 17 byliśmy już z powrotem na parkingu, a około godziny 18 na promie powrotnym. Ostatecznie w dwie strony przeszliśmy 9-10 km.

W okolicy znajduje się również znany Kjerag (Kjeragbolten – zaklinowany kamień), którego jednak nie zobaczyliśmy. Jest on położony po drugiej stronie zbiornika wodnego, więc wycieczkę i tak należałoby zacząć z drugiej strony.
Preikestolen po 8 latach (maj 2025)
W dniach 8–12 maja 2025 roku znów byłem w Stavanger u Michała i Patrycji, a głównym celem wyjazdu był właśnie Preikestolen – dla mnie powrót na „Ambonę” po ośmiu latach. Dojazd wyglądał tym razem zupełnie inaczej niż w 2017 roku.
Dojazd przez Ryfylketunnelen. Od 2019 roku zamiast płynąć promem do Tau, jedzie się podmorskim tunelem Ryfylketunnelen – najdłuższym i najgłębszym podmorskim tunelem drogowym na świecie (14,4 km długości, prawie 300 m głębokości). Ze Stavanger dojechaliśmy autobusem miejskim do Jørpeland, a stamtąd w cztery osoby złapaliśmy stopa na ostatnie 9 km pod szlak – bez większego problemu. Z powrotem też wróciliśmy autostopem, i to od razu do samego Stavanger. Są oczywiście turystyczne busy, ale chcieliśmy zrobić to po kosztach, a odległość nie jest duża i czasowo da się to spokojnie zorganizować.
Szlak. Startowaliśmy z wyższego parkingu, więc mieliśmy trochę bliżej: niespełna 4 km i około 400 m przewyższenia w jedną stronę. Szlak jest malowniczy i niezbyt trudny – prowadzi po skalnych płytach i drewnianych kładkach, obok małych jeziorek.
Pogoda była wymarzona: pełne słońce, mało wiatru i do 13°C, więc często szliśmy w krótkim rękawie. Na samym klifie, jak to na Preikestolen, było sporo ludzi – to jedno z najpopularniejszych miejsc w Norwegii.

Informacje praktyczne
- Dojazd w 2017 roku: prom ze Stavanger do Tau i bus na Pulpit Rock Parking – razem 320 NOK (ok. 140 zł) od osoby w obie strony, z czego większość za busa. Powrót zależał od godzin promów.
- Dojazd od 2019 roku: przez podmorski tunel Ryfylketunnelen – autem albo autobusem ze Stavanger pod szlak dojeżdża się w niecałą godzinę. W 2025 roku pojechaliśmy autobusem miejskim do Jørpeland, a ostatnie 9 km i powrót do Stavanger – autostopem.
- Szlak: z parkingu Pulpit Rock ok. 3,8 km w jedną stronę i ok. 350–400 m przewyższenia; w 2017 roku dojście zajęło nam ok. 2,5 godziny, a cała wycieczka, z wejściem wyżej nad klif, ok. 9–10 km.
- Pogoda: klimat oceaniczny – we wrześniu 2017 roku przez sześć dni pobytu padało codziennie, a dzień na Preikestolen był jedynym naprawdę słonecznym; w maju 2025 roku mieliśmy pełne słońce i do 13°C.
- Nocleg: w sezonie można iść z namiotem, o ile w danym miejscu nie ma zakazu biwakowania; my nocowaliśmy u Michała w Stavanger.

O samym Stavanger – Gamle Stavanger, pomniku Sverd i fjell, Muzeum Ropy Naftowej, szlakach wokół miasta, cenach i dojeździe z lotniska – jest osobny wpis: Stavanger latem i zimą.














